0

Styl industrialny, znany szerzej jako styl loftowy, od lat króluje w magazynach wnętrzarskich i na Instagramie. Jednak to, co widzieliśmy dekadę temu – surowy beton, chłodna stal i minimalizm graniczący z ascezą – dziś ewoluuje. Współczesne potrzeby mieszkańców, podyktowane zmianami klimatycznymi, pracą zdalną i chęcią bycia bliżej natury, wymuszają na tym stylu transformację. O tym, jak zmienia się loft i czym jest tajemniczy nurt „soft loft”, rozmawiamy z architektem wnętrz, Tomaszem Nowickim, specjalizującym się w rewitalizacji przestrzeni poprzemysłowych.

Czy styl loftowy wciąż jest modny, czy może jego czas powoli przemija?

Przytulne wnętrze industrialne z dużą ilością roślin i naturalnym drewnem.

Tomasz Nowicki: To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Odpowiedź brzmi: styl loftowy nie tyle przemija, co dojrzewa. Kiedyś zachwycaliśmy się samą formą – czerwoną cegłą, rurami na wierzchu, wielkimi oknami. To był efekt „wow”, chęć posiadania czegoś innego niż typowe mieszkanie w bloku. Dziś, po latach fascynacji surowością, zaczęliśmy dostrzegać jej wady w codziennym użytkowaniu. Zimno, akustyka, brak przytulności – to wszystko sprawiło, że loft musiał się zmienić. Nie zniknął, ale przeszedł lifting. Stał się bardziej hybrydowy. Nadal kochamy otwarte przestrzenie, ale chcemy, żeby były one domowe, a nie przypominały halę fabryczną.

Wspomniał Pan o wadach surowego stylu. Jakie więc są te „współczesne potrzeby”, które wymuszają zmiany w aranżacji?

T.N.: Przede wszystkim potrzeba komfortu psychicznego i fizycznego. Żyjemy w szybkim tempie, w hałasie, w smogu. Dom ma być azylem. Klasyczny hard loft bywał przytłaczający. Współczesny inwestor szuka balansu. Chce estetyki industrialnej, ale z ogrzewaniem podłogowym, świetną izolacją akustyczną i miękkimi teksturami. Druga sprawa to ekologia. Świadomość materiałowa jest ogromna. Klienci pytają: „Czy to drewno jest z odzysku?”, „Czy ta farba jest bezpieczna dla alergików?”. Loft idealnie wpisuje się w ideę zero waste i recyklingu, ale teraz robimy to bardziej świadomie.

Kluczowe zmiany w podejściu do loftów w 2024 roku:

  • Odejście od chłodu: Zastępowanie zimnej stali cieplejszymi metalami (mosiądz, miedź) i dużą ilością drewna.
  • Biophilic Design: Wprowadzanie roślinności nie jako dodatku, ale jako integralnej części architektury (zielone ściany, ogrody wertykalne).
  • Inteligentne rozwiązania: Smart Home ukryty w surowych formach.
  • Wielofunkcyjność: Przestrzeń musi służyć pracy, relaksowi i spotkaniom towarzyskim jednocześnie.

Tu pojawia się termin „Soft Loft”. Czym on właściwie jest i jak różni się od klasyki?

T.N.: Soft loft to odpowiedź na potrzebę ciepła. To styl industrialny w wersji „domowej”. Zachowujemy bazę – wysokie stropy (jeśli to możliwe), duże przeszklenia, otwarty plan, może jedną ścianę z betonu lub cegły. Ale reszta jest zmiękczona. Zamiast metalowego krzesła, dajemy welurowy fotel. Zamiast gołej żarówki Edisona, wieszamy lampę z mlecznym kloszem, która daje rozproszone światło. Na podłodze zamiast żywicy epoksydowej kładziemy deskę dębową ułożoną w jodełkę francuską. Soft loft dopuszcza kolory – już nie tylko szarość, biel i czerń, ale też butelkową zieleń, granat, terakotę, a nawet pudrowy róż. To styl dla tych, którzy kochają klimat miasta, ale chcą chodzić boso po dywanie.

A co z pracą zdalną? Home office stał się standardem. Jak styl loftowy radzi sobie z wydzielaniem stref w otwartej przestrzeni?

Metalowe regały i miękkie tekstylia w aranżacji współczesnego loftu 2024.

T.N.: To wyzwanie, bo istotą loftu jest brak podziałów. Jednak praca w salonie na dłuższą metę jest męcząca. Tutaj z pomocą przychodzą nam szklane ściany ze szprosami – absolutny hit ostatnich lat. Pozwalają one akustycznie odizolować gabinet, ale wizualnie nie zabierają przestrzeni i światła. Stalowa konstrukcja i szkło to kwintesencja loftu, a jednocześnie rozwiązanie bardzo praktyczne. W mniejszych mieszkaniach stosujemy regały ażurowe jako przepierzenia. Stawiamy na mobilność – biurka, które można złożyć, czy kontenery na kółkach.

Wspomniał Pan o ekologii. Czy loft może być „eko”? Przecież kojarzy się z betonem, który nie jest najbardziej ekologicznym materiałem.

T.N.: Paradoksalnie, loft jest jednym z najbardziej ekologicznych stylów, jeśli podejdziemy do niego w duchu upcyclingu. Prawdziwy loft to adaptacja tego, co już istnieje. Nie burzymy starej fabryki, ale dajemy jej drugie życie. We wnętrzach mieszkalnych trend ten objawia się w renowacji mebli. Stary stół warsztatowy staje się wyspą kuchenną, lampy z demobilu oświetlają jadalnię. Jeśli chodzi o beton – tak, jego produkcja obciąża środowisko, dlatego coraz częściej stosujemy tynki mineralne imitujące beton, które są w pełni naturalne i oddychające. Klienci szukają autentyczności. Cegła rozbiórkowa jest droższa od nowej płytki gipsowej, ale ma duszę i nie generuje nowego śladu węglowego przy produkcji.

Jakie błędy najczęściej popełniamy, próbując urządzić mieszkanie w stylu loftowym na własną rękę?

Architekt wnętrz omawiający projekt ekologicznego mieszkania w stylu loftowym.

T.N.: Największym błędem jest przesada i dosłowność. Kiedy ktoś w 50-metrowym mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty kładzie na wszystkich ścianach czerwoną cegłę, robi betonowy sufit i wstawia czarne meble, efekt jest przytłaczający. Powstaje ciemna jaskinia. W małych wnętrzach loft musi być subtelny – to może być jeden mocny akcent, np. industrialna lampa czy drzwi przesuwne typu barn door, a reszta powinna pozostać jasna i przestronna. Drugi błąd to złe oświetlenie. Loft kocha światło. Jeśli mamy małe okna, musimy zadbać o wiele punktów świetlnych o ciepłej barwie, by nie stworzyć atmosfery prosektorium.

Na koniec zapytam o przyszłość. W jakim kierunku pójdzie ten styl w ciągu najbliższych 5-10 lat?

T.N.: Myślę, że będziemy obserwować dalszą fuzję stylów. Już teraz widzimy Japandi Loft (połączenie stylu japońskiego, skandynawskiego i industrialnego) czy Boho Loft. Styl industrialny stanie się bazą, płótnem, na którym będziemy malować własną historię dodatkami. Technologia będzie coraz bardziej niewidoczna – inteligentne systemy sterowania domem będą ukryte w surowych włącznikach stylizowanych na lata 20. Będziemy też kłaść jeszcze większy nacisk na jakość powietrza i materiałów. Loft przyszłości to loft zdrowy, jasny i bardzo spersonalizowany. Skończyły się czasy „katalogowych” wnętrz, teraz liczy się charakter mieszkańca.

Podsumowanie

Rozmowa z Tomaszem Nowickim pokazuje wyraźnie, że styl loftowy nie jest skostniałym tworem z przeszłości. To żywy organizm, który adaptuje się do naszych zmieniających się potrzeb. Współczesny loft to już nie tylko surowy beton i chłód, ale przede wszystkim przestrzeń, światło i inteligentne łączenie historii z nowoczesną technologią i ekologią. Nurt „Soft Loft” otwiera drzwi do industrialnych aranżacji dla tych, którzy do tej pory bali się ich surowości, oferując kompromis między designerskim wyglądem a domowym ciepłem.

Leave a Comment